W Polsce wydłuża się czas oczekiwania na wydanie zezwoleń na pobyt i pracę.

Pracownicy mogą czekać nawet rok

Polsko-Ukraińska Izba Gospodarcza w ramach kampanii społecznej „Partnerstwo i Zatrudnienie”, której celem jest zwalczanie patologii na polskim rynku pracy, przenalizowała stan spraw w zakresie zatrudniania cudzoziemców. PUIG zebrała dane na podstawie odpowiedzi na listy rozesłane do urzędów wojewódzkich. Izba zapytała o terminy wydania zezwoleń na pracę oraz jednolitych zezwoleń na pobyt i pracę w poszczególnych regionach.

Z otrzymanych materiałów wynika, że w niektórych województwach Polski cudzoziemcy mogą oczekiwać na wydanie decyzji związanych z legalizacją pobytu i pracy prawie rok. Najdłużej procedura uzyskania jednolitego zezwolenia na pobyt i pracę trwa w województwach: dolnośląskim —346 dni, pomorskim – 341 dni, lubuskim — 280 dni, wielkopolskim – 278 dni. Z kolei przeciętny czas oczekiwania na wydanie decyzji w sprawie zezwoleń na pracę jest najdłuższy w takich województwach jak: dolnośląskie (190 dni), śląskie (110 dni), lubuskie (100 dni), opolskie (100 dni).

Najszybciej procedury biurokratyczne związane z legalizacją pobytu i pracy cudzoziemców realizowane są na Lubelszczyźnie, Mazowszu, Podkarpaciu oraz w województwie warmińsko-mazurskim. W regionach tych przeciętny czas oczekiwania na wydanie decyzji w sprawie jednolitego zezwolenia na pobyt i pracę nie przekracza 190 dni, a w sprawie zezwoleń na pracę – 45 dni.

PUIG zwraca uwagę na to, że tak wyraźne wydłużenie czasu rozpatrywaniu wniosków ma poważne, negatywne konsekwencje dla polskiego rynku pracy.

Po pierwsze: zbyt długi czas oczekiwania na legalizację pracy powoduje, że część pracowników zasila szarą strefę gospodarki. W wyniku tego, budżety państwa oraz samorządów tracą znaczące wpływy, gdyż osoby te nie płacą żadnych podatków. Również pracodawcy nie odprowadzają podatków i składek od ich zatrudnienia. W dodatku, takie zjawisko wpływa negatywnie na polski rynek pracy: pracownicy w szarej strefie oferują tańsze usługi, czym podważają pozycje na rynku osób, które podejmują pracę legalnie.

Po drugie: skomplikowane i długie procedury biurokratyczne związane z legalizacją pracy i pobytu zniechęcają cudzoziemców do podjęcia pracy w Polsce. Sąsiednie państwa, czyli: Niemcy, Czechy oraz kraje bałtyckie oferują obecnie obcokrajowcom nie tylko wyższe wynagrodzenie, ale też prostsze reguły legalizacji ich zatrudnienia. Polska siłą inercji pozostaje nadal kluczowym kierunkiem migracji zarobkowej z państw Europy Wschodniej, lecz stale rosnące bariery stawiane przy wejściu na rynek pracy mogą zmienić te tendencje już w najbliższej przyszłości.

W obliczu tego PUIG alarmuje o konieczności podjęcia decyzji w sprawie ucywilizowania procedur legalizacji pobytu i pracy cudzoziemców. Istnieją różne metody, aby uporządkować migrację zarobkową i wyeliminować problemy dla samych pracowników, ale też dla pracodawców i budżetu państwa.